Wywiad z Jackiem Lanusznym. Komentarz do ostatnich ataków na Konfederację.

W ostatnim czasie nasiliły się ataki na Konfederację Korwin Braun Liroy Narodowcy. Jednak co ciekawe atak poszedł ze strony prorządowych mediów. Poprosiliśmy o kilka słów komentarza Jacka Lanusznego (Ruch Narodowy Okręg Śląski)

Jak skomentujesz ataki redaktora „Gazety Polskiej” Pana Sakiewicza na Konfederację?

Te chamskie i kłamliwe ataki spowodowane są wieloma czynnikami. Środowiska skonsolidowane w Konfederacji przy dobrej mobilizacji swojego elektoratu mogą liczyć na 5-7% poparcia ale odbierając wyborców innym podmiotom to ta liczba może wzrosnąć. Wielu takich wyborców ma PiS, któremu nie do końca pasuje, że na prawo od niego powstaje inicjatywa mogąca mu zagrozić. Też wielu wyborcom PiSu nie podoba się co rząd zrobił przez ostatnie 3,5 roku chodzi min. o kwestię imigracji, polityki historycznej czy rozwiązanie dotyczących opodatkowanie dużych koncernów zagranicznych.

Sugerowanie prorosyjskości Konfederacji jak skomentujesz?

To zwykłe fantasmagorie i kłamstwa. Jako Ruch Narodowy odrzucamy kierunki polityki zagranicznej jaki w Polsce się wykształcił po 1989 r. Ale przede wszystkim trzeba odrzucić wszelkie destrukcyjne koncepcje polityczne. Pan Sakiewcz reprezentuje środowisko, dla którego nie jest ważny interes państwa i narodu tylko to z kim jesteśmy w sojuszu, nie bacząc na koszty tego. Dlatego tak gorliwie broni sojuszu z USA i UE. Konfederacja mówi jasno – polityka wielowektorowa, stałe ale też korzystne interesy, a nie stali sojusznicy plus dyplomatyczna ofensywa.
Obłuda Sakiewcza też wylewa się strumieniami, jak krytykuje Konfederacje, a sam wspiera obóz polityczny gdzie kandydat z Warszawy Pan Saryusz Wolski był w PZPR. Zapomina o takich niuansach jak Pan Basia (Barbara Skrzypek -Red.) u boku Pana Kaczyńskiego, która zaczynała swoją karierę u boku gen. Jaruzelskiego jako sekretarka szefa jego gabinetu politycznego. Szczerze to przykład Pani Basi jest dla mnie ambiwalentny i to, że pracowała w otoczeniu gen. Jaruzelskiego też mnie nie interesuje. Chcę jednak na tym przykładzie pokazać jak prymitywnie i chamsko działa Sakiewicz oraz jego towarzystwo


A czy z Rosją można mieć dobre relacje?

Trzeba zapytać na Węgrzech, w Izraelu lub w Czechach, bo te państwa mają dobre relacje z Rosją.
Dla Polski Rosja mogłaby być rynkiem zbytu naszej wytwórczości. Oczywiście nie zmienia to faktu, że bezfleksyjne podejście do Rosji jest też samobójcze.
Rosja prowadzi agresywną politykę i tego nie można negować. Trzeba też jako Polska być przygotowanym na to jakby agresja została skierowana przeciw nam i liczyć przede wszystkim na siebie.

Jednak przypomnę, że USA też prowadzi agresywną politykę, a w Polsce tylko o tym mówią środowiska narodowe, wolnościowe i tradycjonalistyczne. Establishment milczy. Chodzi mi o rejon Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Te regiony świata zostały zdestabilizowane co powoduje też napływ imigrantów do Europy.
Podam też taki przykład. Z Rosją mamy też sprawy historyczne do wyjaśnienia, dla Polski bardzo bolesne, podobnie jest w stosunkach z Ukrainą. Jednak Polakom mimo tego narzucane jest, że z Ukrainą mamy dobrze żyć, a z Rosją już nie. A ja uważam, że powinniśmy z oba państwami mieć przynajmniej poprawne relacje, wiadomo wiele też zależy od politycznych elit tych państw. Jednak to tego trzeba mieć odpowiednie narzędzi polityczne, gospodarcze i militarne oraz sprawną dyplomację.

Krytykujesz politykę zagraniczną USA? Jak z tym państwem mają wyglądać relację Twoim zdaniem


Bo polityka zagraniczna USA nie jest na rękę Polsce. To trzeba jasno powiedzieć. Destabilizacja Bliskiego Wschodu, popieranie Izraela i Arabii Saudyjskiej dla Polski nie ma znaczenia, a wręcz nam w regionie Zatoki Perskiej szkodzi. Ale nie zmienia to faktu, że z USA można dobrze współpracować, ale trzeba mieć w tym interes i przede wszystkim być partnerem dla Amerykanów. A nie, że polskich polityków strofuje w Polsce ambasador USA. Druga sprawa to ustawa Just Act 447. Rząd działający suwerennie dawno by oficjalnie ogłosił, że zapisy tej ustawy nie dotyczą Polski. Niestety tego nie ma.


Czy ataki na Konfederację się nasilą?
Te ataki będą trwały do 25 maja, a więc do ciszy wyborczej. Trzeba jednak robić swoje. Szczególnie kandydaci muszą prowadzić kampanię wyborczą, która zaprocentuje 26 maja.

Wywiad przeprowadził: redakcja

(źródło zdjęcia: niezalezna.pl)

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz